Codziennik prawny

Nasz codziennik to źródło najnowszych informacji prawnych. Zapraszamy do lektury.

Karalność nielegalnej adopcji

Karalność za organizowanie nielegalnych adopcji dzieci nie jest rzeczą nową w polskim kodeksie karnym. Przepis art. 211a k.k. funkcjonujący od 2010 roku stanowi, że kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, zajmuje się organizowaniem adopcji dzieci wbrew przepisom ustawy, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Warto przy tym zauważyć, że dotychczasowa karalność uzależniona jest od działania w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, zaś sama liczba wszczętych postępowań jest niewielka. Karalności nie podlegało dotąd naruszanie przepisów adopcyjnych z pobudek altruistycznych np. chęci zapewnienia dziecku lepszych warunków bytowych. Dnia 25 października 2019 roku Prezydent podpisał nowelizację kodeksu karnego, która rozszerzy odpowiedzialność za proceder adopcyjny także na adoptującego i wyrażającego zgodę na przysposobienie. Nowy przepis art. 211a k.k. penalizuje bowiem zarówno oddanie dziecka do adopcji przez osobę, której przysługuje nad nim władza rodzicielska (art. 211a § 2 k.k.), jak i przyjęcie dziecka do adopcji przez osobę, od której to dziecko nie pochodzi, niebędącej jego biologicznym rodzicem (art. 211a § 2 k.k.). Aby doszło do popełnienia czynu zabronionego zgodnie z nowymi przepisami (art. 211a § 3 k.k.) wystarczające będzie wyrażenie zgody na adopcję przez siebie dziecka w warunkach opisanych w art. 211a § 2 k.k. tj. w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, zatajając ten fakt przed sądem orzekającym w postępowaniu o przysposobienie albo z pominięciem postępowania o przysposobienie. W uzasadnieniu rządowego projektu zmiany ustawy wskazano na rosnącą liczbę anonsów kobiet oferujących urodzenie dziecka i oddanie go po porodzie. Projektodawcy wskazali, że do nielegalnej adopcji dochodzi w dwóch przypadkach – gdy sprawca oddaje lub przyjmuje dziecko do adopcji w celu osiągnięcia korzyści osobistej lub majątkowej i zataja ten fakt przed sądem orzekającym w postępowaniu o przysposobienie lub gdy sprawca wykorzystuje inne instytucje prawne w celu osiągnięcia skutku adopcji, np. fikcyjne uznanie dziecka i zrzeczenie się praw rodzicielskich przez matkę. W ustawie wprowadza się także definicję adopcji jako nabycia władzy rodzicielskiej nad dzieckiem przez inną osobę niż ta, od której dziecko pochodzi. Czy rzeczywiście nowe ustawodawstwo spowoduje większe poszanowanie dla przepisów dotyczących postępowania w sprawie o przysposobienie? Ustawa wejdzie w życie po upływie 14 dni od jej publikacji w Dzienniku Ustaw.

Nowe postępowanie w sprawach gospodarczych

Wraz z dużą nowelizacją kodeksu postępowania cywilnego, o której informowaliśmy w Codzienniku Prawnym 12 czerwca 2019 roku, zmieniają się także reguły dotyczące prowadzenia postępowań w sprawach gospodarczych. Zmiany zaczną obowiązywać 7 listopada 2019 roku. Uwagę zwraca przede wszystkim szeroki katalog spraw uznanych przez ustawodawcę za sprawy gospodarcze. Zgodnie z nowym art. Art. 4582 k.p.c. będą nimi nie tylko spory pomiędzy przedsiębiorcami, ale również sprawy z umów leasingu, umów o roboty budowlane, sprawy przeciwko przedsiębiorcom o zaniechanie naruszania środowiska, sprawy z zakresu prawa upadłościowego i restrukturyzacyjnego i inne wymienione w przepisie. Należy zwrócić również uwagę na odmienności od postępowania zwyczajnego. Przedsiębiorca będzie musiał wskazać w pozwie adres e-mail lub oświadczyć, iż takiego adresu nie posiada. Z uwagi na zakładane cele nowelizacji wśród nowych przepisów znalazł się także art. 4585 k.p.c. nakazujący powołanie wszystkich twierdzeń i dowodów już w pierwszym piśmie procesowym pod rygorem ich późniejszego pominięcia. Istotną zmianą będzie też znaczne ograniczenie roli świadków w procesie gospodarczym. Będą mogli być słuchani jedynie wyjątkowo, gdy pozostaną niewyjaśnione istotne okoliczności sprawy po wyczerpaniu innych środków dowodowych. Zupełną nowością będzie też możliwość zawarcia przez strony pisemnie lub ustnie przed sądem tzw. „umowy dowodowej”. Strony będą mogły się umówić o wyłączenie określonych dowodów w postępowaniu. Z kolei oświadczenia woli i wiedzy będą musiały zostać wykazane dokumentami. W przypadku braku stosownego dokumentu, strona będzie musiała się usprawiedliwić przed sądem, że nie może go przedstawić z przyczyn od niej niezależnych. Nowe przepisy wiążą się także z niebezpieczeństwem poniesienia kosztów procesu pomimo wygranej. Dotyczy to sytuacji, gdy strona „przed wytoczeniem powództwa zaniechała próby dobrowolnego rozwiązania sporu, uchyliła się od udziału w niej lub uczestniczyła w niej w złej wierze i przez to przyczyniła się do zbędnego wytoczenia powództwa lub wadliwego określenia przedmiotu sprawy”. Kończąc, należy wskazać, że istnieje jednak możliwość rozpoznania sprawy z pominięciem nowych przepisów, jeśli jedna ze stron nie będąca przedsiębiorcą lub będąca przedsiębiorcą będącym osobą fizyczną, złoży stosowny wniosek w terminie tygodnia od doręczenia jej pouczeń lub w braku konieczności ich doręczania – w pierwszym piśmie procesowym. Skutki tej nowelizacji oraz rozumienie nowych przepisów będzie można ocenić dopiero w wyniku obserwacji tworzącej się praktyki orzeczniczej.

Zwrot kosztów prywatnej ekspertyzy od ubezpieczyciela OC

We wrześniu 2019 roku Sąd Najwyższy rozstrzygnął zagadnienie przedstawione przez Rzecznika Finansowego w przedmiocie czy koszt prywatnej ekspertyzy rzeczoznawcy poniesiony przez poszkodowanego w celu ustalenia wysokości szkody bądź odpowiedzialności ubezpieczyciela w toku postępowania likwidacyjnego (przedsądowego) podlega kompensacie w ramach odpowiedzialności gwarancyjnej ubezpieczyciela z tytułu umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych. Podjęto w składzie 7 sędziów uchwałę o następującej treści: „Poszkodowanemu oraz cesjonariuszowi roszczeń odszkodowawczych z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje od ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej zwrot kosztów tzw. prywatnej opinii (ekspertyzy) rzeczoznawcy, jeżeli jej sporządzenie było niezbędne do efektywnego dochodzenia odszkodowania”. Uchwały podejmowane w składzie 7 sędziów Sądu Najwyższego są istotną wskazówką dla sądów powszechnych rozpatrujących podobne sprawy. Nierzadko przecież zdarza się, iż ubezpieczyciel wycenia szkodę poniżej jej rzeczywistej wysokości lub odmawia pokrycia szkody. Wówczas niezbędne może okazać się zebranie dowodów zmierzający do udowodnienia racji przez poszkodowanego. Przedmiotowe orzeczenie z pewnością przyczyni się do szerszego wykorzystywania tzw. opinii prywatnych w sporach z ubezpieczycielami OC pojazdów mechanicznych.

Wyrok TSUE w sprawie kredytów frankowych

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał długo oczekiwane orzeczenie, zgodnie z którym w zawartych w Polsce umowach kredytu indeksowanego do waluty obcej nieuczciwe warunki umowy dotyczące różnic kursowych nie mogą być zastąpione przepisami ogólnymi polskiego prawa cywilnego. Co najważniejsze, jeżeli po usunięciu nieuczciwych warunków charakter i główny przedmiot tych umów może ulec zmianie w zakresie, w jakim nie podlegałyby one już indeksacji do waluty obcej, równocześnie podlegając stopie oprocentowania opartej na stopie obowiązującej w odniesieniu do tej waluty, prawo Unii nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu tych umów. Orzeczenie to zapadło na kanwie pytania prejudycjalnego, które do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej skierował Sąd Okręgowy w Warszawie, orzekający w sprawie Kamila i Justyny Dziubaków, którzy zawarli w listopadzie 2008 roku umowę kredytu hipotecznego w złotych polskich, ale indeksowanego do franka szwajcarskiego. Jak zdecydowana większość frankowiczów nie kwestionują oni samego indeksowania, ale mechanizm określania jego kursu. Na orzeczenie to z niecierpliwością czekali frankowicze, branża bankowa, a także rynek obrotu nieruchomościami.

Nowe sądy do spraw własności intelektualnej

10 września 2019 roku Rada Ministrów przyjęła rządowy projekt nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego, zakładający rozpoznawanie pewnych kategorii spraw przez sądy wyspecjalizowane. Chodzi o sprawy z zakresu prawa autorskiego i praw pokrewnych, prawa własności przemysłowej i zwalczania nieuczciwej konkurencji. Obecnie takimi sprawami zajmują się w kraju wszystkie sądu okręgowe i apelacyjne, zaś zgodnie z projektem mają być 4 sądu okręgowe i 2 apelacyjne. Z uzasadnienia projektu wynika, że w pierwszej instancji sprawy będzie rozpoznawał także Sąd Okręgowy w Poznaniu (za wyjątkiem spraw związanych z własnością przemysłową). Takie rozwiązanie z jednej strony może stanowić obciążenie dla stron związane ze stawiennictwem poza miejscem prowadzenia działalności/ zamieszkania, ale z drugiej stanowi szansę na profesjonalne i jednolite rozwiązywanie sporów związanych z naruszeniem praw własności intelektualnej i uczciwej konkurencji. Wśród tego rodzaju spraw można wymienić m.in. bezprawne naruszenie oznaczeń produktów, tajemnicy przedsiębiorstwa, czy kopiowanie zewnętrznej postaci produktu. Obserwując bowiem postępowania związane z powyższymi zagadnieniami, widać wyraźną potrzebę specjalizacji i zrozumienia przez składy orzekające interesów przedsiębiorców, wynalazców i artystów, co oczywiście wymaga specjalistycznej wiedzy. Sam kierunek projektowanych zmian należy wobec tego uznać za słuszny.

Dziedziczenie składek emerytalnych

Większość osób nie wie, że po śmierci osoby bliskiej można domagać się od ZUS wypłaty jej składek emerytalnych. To skutek tego, że w 2014 roku rząd postanowił połowę naszych środków odłożonych w Otwartych Funduszach Emerytalnych przenieść do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na tzw. indywidualne subkonta. Obecnie ma je ponad 18 mln Polaków, a na tych kontach znajduje się aż 394 mld złotych. Co ważne, środki odłożone na subkoncie, w przeciwieństwie do pieniędzy zgromadzonych w I filarze ZUS, podlegają dziedziczeniu po śmierci ubezpieczonego. Ubezpieczony może za życia wskazać osobę lub osoby uposażone, które po jego śmierci przejmą odłożone pieniądze. Jeśli nie wskaże nikogo, pieniądze z subkonta wejdą po śmierci ubezpieczonego do masy spadkowej i będą dziedziczone na zasadach ogólnych.

Biała lista podatników już ruszyła

Od 1 września 2019 roku funkcjonuje tzw. „biała lista podatników”, czyli wykaz informacji o podatnikach VAT. Według Ministerstwa Finansów ma pomóc przedsiębiorcom weryfikować kontrahentów. Co się jednak stanie, gdy nasza firma nie znajdzie się w wykazie? Do 31 grudnia 2019 roku nie zostały przewidziane żadne sankcje za niefigurowanie podatnika VAT w rejestrze. Od 1 stycznia 2020 roku, jeżeli wykona się usługę za kwotę przekraczająca 15.000 zł, a rachunek sprzedawcy nie znajdzie się pod adresem: https://www.podatki.gov.pl/wykaz-podatnikow-vat-wyszukiwarka/ to klient nie zaliczy usługi do kosztów uzyskania przychodu, w części, w jakiej przekracza kwotę 15.000 zł.  Ministerstwo Finansów wskazuje, że konsekwencją braku pełnego wpisu w rejestrze będzie to, że sprzedawca będzie ponosił ryzyko odpowiedzialności solidarnej z kontrahentem, jeżeli nie zapłaci należnego od transakcji podatku VAT. Sytuację może uratować zgłoszenie w ciągu 3 dni od daty transakcji do właściwego dla sprzedawcy naczelnika Urzędu Skarbowego z podaniem numeru rachunku, na który został dokonany przelew. Ponadto rejestr umożliwia sprawdzenie: czy kontrahent jest czynnym podatnikiem VAT, podstawy prawnej decyzji o odmowie rejestracji, wykreślenia lub przywrócenia zarejestrowania jako podatnika VAT, numeru rachunku bankowego, na jaki należy dokonać płatności kontrahentowi. Rejestr prowadzi szef Krajowej Administracji Skarbowej. Dostępny jest pod adresem: https://www.podatki.gov.pl/wykaz-podatnikow-vat-wyszukiwarka/Wh

Czy sprzedawca musi wręczać paragon do ręki klienta?

Przepisy związane w wydawaniem paragonów wymagają jedynie, by został on wydrukowany i udostępniony klientowi – taki wniosek płynie z tezy wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 29 sierpnia 2019 roku, sygn. I FSK 734/17. Nie musi on być wręczany bezpośrednio do jego rąk. Sprawa dotyczyła interpretacji przepisów ustawy o podatku od towarów i usług (art. 111. ust. 3a) oraz rozporządzenia Ministra Finansów w sprawie kas rejestrujących.  Zgodnie z przedstawionym do wydania interpretacji podatkowej stanem faktycznym, przedsiębiorca zajmujący się sprzedażą paliw planował wdrożyć rozwiązanie, w którym klient po dokonaniu tankowania paliwa do pojazdu będzie mógł dokonać zapłaty za zakupione paliwo już przy dystrybutorze, poprzez wykorzystanie płatności mobilnej z użyciem telefonu komórkowego. Po dokonaniu tankowania paliwa przez transakcja jest automatycznie ewidencjonowana w kasie rejestrującej. Następnie po wyborze przez klienta zapłaty w formie płatności mobilnej, w kasie rejestrującej znajdującej się w budynku stacji paliw dokonywany jest wydruk paragonu fiskalnego. Jednocześnie klient miał otrzymywać komunikat, że wydrukowany paragon fiskalny z kasy rejestrującej znajduje się do odbioru w budynku stacji paliw. Dopuszczalność wydania paragonu w przedstawionej formie zakwestionował Minister Finansów wydając interpretację indywidualną. Zdaniem Ministra Finansów, samo wydrukowanie paragonu i pozostawienie go na ladzie w budynku stacji nie spełnia wymogu „wydania” paragonu. Zarówno Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (wyrok z dnia 16 stycznia 2017 roku, sygn. III SA/ Wa 2700/15), jak i Naczelny Sąd Administracyjny odwołały się do wykładnio językowej przepisu wskazując, że „wydać” oznacza tyle, co „udzielić komuś”.  Podkreślono, że niesłuszne jest stanowisko organu, że wydrukowanie paragonu i pozostawienie go na ladzie w budynku stacji nie spełnia wymogu wydania paragonu. Wskazano przy tym, że często zdarza się, że klient nie odbiera wydrukowanego i wydanego paragonu. Nie trzeba zatem dawać go klientowi do ręki, a wystarczy poinformowanie o możliwości odbioru. Ministerstwo Finansów zapowiedziało z kolei wprowadzenie e-paragonów. Będą wysyłane jedynie w wersji elektronicznej, a w wersji papierowej na wyraźne żądanie. Być może nowe rozwiązania technologiczne ostatecznie rozwieją powyższe wątpliwości. Z całą jednak pewnością przyczynią się do ochrony środowiska!

Zmiany w opłatach sądowych w sprawach cywilnych

21 sierpnia 2019 roku nastąpiły zmiany w wysokości opłat sądowych. Wśród najważniejszych zmian należy wymienić te w sprawach o prawa majątkowe. Dotychczas opłata wynosiła 5 % wartości przedmiotu sporu lub zaskarżenia, jednak nie mniej niż 30 zł i nie więcej niż 100.000 zł. Aktualnie pobiera się opłaty stałe, uzależnione od wartości przedmiotu sporu lub zaskarżenia, w następujący sposób: 1) do 500 złotych – w kwocie 30 złotych; 2) ponad 500 złotych do 1500 złotych – w kwocie 100 złotych; 3) ponad 1500 złotych do 4000 złotych – w kwocie 200 złotych; 4) ponad 4000 złotych do 7500 złotych – w kwocie 400 złotych; 5) ponad 7500 złotych do 10 000 złotych – w kwocie 500 złotych; 6) ponad 10 000 złotych do 15 000 złotych – w kwocie 750 złotych; 7) ponad 15 000 złotych do 20 000 złotych – w kwocie 1000 złotych. Ponadto, w sprawach o prawa majątkowe przy wartości przedmiotu sporu lub wartości przedmiotu zaskarżenia ponad 20 000 złotych pobiera się od pisma opłatę stosunkową wynoszącą 5% tej wartości, nie więcej jednak niż 200 000 złotych. Ciekawym rozwiązaniem jest za to obniżenie opłaty od pozwu w sytuacji, gdy między stronami doszło do mediacji. Opłata obliczona w powyższy sposób podlega obniżeniu o dwie trzecie, nie więcej jednak niż o 400 złotych. Droższe będzie jednak zawezwanie do próby ugodowej. Do 21 sierpnia 2019 roku opłata wynosiła 40 lub 300 zł w zależności od wartości przedmiotu sporu, zaś obecnie to 1/5 opłaty należnej od wartości przedmiotu sporu. Zmiany odczują także przedsiębiorcy prowadzący działalność w formie spółek. Dotychczas w sprawach spółek (rozwiązanie spółki; wyłączenie wspólnika ze spółki; uchylenie uchwały wspólników lub uchwały walnego zgromadzenia spółki; stwierdzenie nieważności uchwały wspólników lub uchwały walnego zgromadzenia spółki; ustalenie istnienia lub nieistnienia uchwały organu spółki; uchylenie uchwały zgromadzenia obligatariuszy; stwierdzenie nieważności uchwały zgromadzenia obligatariuszy) pobierana była opłata 2.000 zł, zaś aktualnie to 5.000 zł. Zmiana wysokości opłat związanych z zawiązaniem sporu cywilnego ma skłonić do poszukiwania pozaprocesowych możliwości porozumienia stron.

Rzecznik Praw Pasażera pomoże turystom

Polacy coraz częściej latają na wakacje. Ten miły czas często psuje jednak opóźniony lub odwołany lot. Od kwietnia 2019 roku nowy organ pomaga bezpłatnie w sporach z liniami lotniczymi. W jaki sposób uzyskać pomoc Rzecznika Praw Pasażera, powołanego przy Prezesie Urzędu Lotnictwa Cywilnego? Do kwietnia spory z przewoźnikami toczyły się przed Prezesem Urzędu Lotnictwa Cywilnego, do którego można było złożyć skargę na opóźniony lot. Prezes wydawał decyzję administracyjną, wiążącą dla obu stron. Jeśli była korzystna dla pasażera, a linia lotnicza się do niej nie stosowała, należało wystąpić do sądu o klauzulę wykonalności dla decyzji administracyjnej i wszcząć egzekucję. Obecnie każdy pasażer niezadowolony z usług linii lotniczych może złożyć reklamację. Przewoźnik ma 30 dni na rozpatrzenie wniosku reklamacyjnego. Jeśli te działania okażą się niesatysfakcjonujące, można skierować skargę do Rzecznika Praw Pasażerów. Postępowanie przed tym urzędem jest dobrowolne. Oznacza to, że może być prowadzone wyłącznie za zgodą obu stron sporu. Mediacja prowadzona przez Rzecznika trwa do 90 dni, czyli jest znacznie krótsza niż postępowanie sądowe. Rozwiązywanie sporów konsumenckich prowadzone jest w formie elektronicznej i nie wymaga obecności stron. Wysyłane przez strony dokumenty nie muszą być podpisywane za pomocą kwalifikowanego podpisu elektronicznego, a osoby, które gorzej radzą sobie z komputerami i dokumentami w formie elektronicznej, mogą wysłać kopie dokumentów pocztą. Kolejną zaletą postępowania przed Rzecznikiem Praw Pasażerów jest fakt, że nie pobiera żadnych opłat za prowadzenie postępowania, czyli jest ono zupełnie bezpłatne dla obydwu stron konfliktu.