Codziennik prawny

Nasz codziennik to źródło najnowszych informacji prawnych. Zapraszamy do lektury.

Nowa dyrektywa unijna usuwa produkty jednorazowego użytku z rynku

Ministerstwo Klimatu i Środowiska opublikowało projekt ustawy wdrażającej dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/904 z 5 czerwca 2019 roku w sprawie zmniejszenia wpływu niektórych produktów z tworzyw sztucznych na środowisko. Nowelizacja ta wprowadza wiele zmian w obowiązkach licznych przedsiębiorców, w szczególności określono listę produktów jednorazowego użytku z tworzywa sztucznego, które będą objęte zakazem wprowadzania do obrotu. Lista  obejmuje między innymi: artykuły higieniczne, sztućce (widelce, noże, łyżki, pałeczki), talerze, słomki, mieszadełka do napojów, czy pojemniki na żywność wykonane z polistyrenu ekspandowanego (tzw. styropianowe). Warto zauważyć, że zakaz dotyczy wprowadzania tych produktów do obrotu, nie zaś ich każdorazowej sprzedaży. W rezultacie produkty po raz pierwszy udostępnione na polskim rynku przed wejściem w życie ustawy wdrażającej będą mogły być sprzedawane na całym terytorium Rzeczpospolitej Polskiej do wyczerpania zgromadzonych zapasów – i to nawet kilkukrotnie. Nie wszystkie produkty jednorazowego użytku z tworzywa sztucznego będą objęte zakazem wprowadzania do obrotu, choć część z nich będzie podlegać nowym obowiązkom. Dyrektywa przewiduje wprowadzenie mechanizmów, które mają doprowadzić do trwałego zmniejszenia stosowania takich produktów jak pakowania z tworzyw sztucznych jednorazowego użytku. W tym celu przedsiębiorcy prowadzący jednostki handlu detalicznego lub hurtowego oraz prowadzący jednostki gastronomiczne będą pobierali od nabywcy opłatę, która wyniesie maksymalnie 1 zł za sztukę opakowania wymienionego powyżej. Wysokość takiej opłaty zostanie doprecyzowana w rozporządzeniu. Ponadto wspomniani przedsiębiorcy będą obowiązani zapewnić nabywcom dostępność w sprzedaży alternatywnych produktów, które nie będą wykonane z tworzyw sztucznych lub będą produktami wielokrotnego użytku. Projekt przewiduje też dalsze opłaty. Kolejna obciąży przedsiębiorców wprowadzających do obrotu opakowania jednorazowe. Taka opłata będzie przeznaczona na gospodarowanie odpadami powstałymi z produktów tego samego rodzaju. Dodatkowo w ramach rozszerzonej odpowiedzialności producenta zaprojektowano opłatę, która będzie przeznaczana na publiczne kampanie edukacyjne. Część produktów wymagających ponoszenia opłat będzie dodatkowo opatrzona widocznym, czytelnym i nieusuwalnym oznakowaniem. Taki znak został zaprojektowany i uszczegółowiony w rozporządzeniu wykonawczym Komisji (UE) 2020/21512 i pojawi się nie tylko na opakowaniach do żywności, ale też na produktach higienicznych. Proponowane regulacje już na etapie projektu budzą wiele wątpliwości u przedsiębiorców. Duża część z tych wątpliwości dotyczy przepisów przejściowych, które regulują wspomnianą kwestię dalszej odsprzedaży produktów objętych zakazem, a wprowadzonych do obrotu przed wejściem w życie ustawy. Dystrybutorzy i potencjalni nabywcy obawiają się o to, czy gromadzone obecnie produkty objęte zakazem będą mogły być sprzedawane, a w konsekwencji – czy ta niepewność nie zmniejszy zainteresowania tego typu produktami. Podobna sytuacja dotyczy obowiązku znakowania. Czy objęte tym obowiązkiem produkty zgromadzone przed wejściem w życie nowych przepisów (już wprowadzone do obrotu) będą wymagały opatrzenia odpowiednią naklejką, czy jednak będzie można je sprzedawać na dotychczasowych zasadach do wyczerpania zapasów. Ostatnia, chyba najważniejsza, obawa dotyczy ryzyka wzrostu kosztów detalicznych, bowiem producenci i sprzedawcy z pewnością będą chcieli przerzucić powstałe koszty na konsumentów.

Zmiany w prawie spadkowym

Już wkrótce wejdzie w życie nowelizacja prawa spadkowego, obejmująca kilka interesujących zmian, np. w zakresie dziedziczenia przez dziadków. Zmiany dotyczą m.in. zmiany zasad dziedziczenia w sytuacji, gdy jeden z dziadków spadkodawcy nie dożył otwarcia spadku. Po nowelizacji udział spadkowy, który by mu przypadał, przypadnie jego dzieciom w częściach równych. Jeżeli zaś któreś z dzieci dziadków spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku, udział spadkowy, który by mu przypadał, będzie przypadał w częściach równych ich dzieciom. W braku dzieci tego z dziadków, który nie dożył otwarcia spadku i ich dzieci, udział przypadnie pozostałym dziadkom w częściach równych. Zmniejszy się ilość spraw o uchylenie się od skutków prawnych niezłożenia oświadczenia o odrzuceniu spadku, spraw o złożenie oświadczenia o odrzuceniu spadku, protokołów o odebraniu takiego oświadczenia przez inne sądy, notariuszy i inne uprawnione osoby.  Z kolei w sytuacji, gdy złożenie oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku w imieniu małoletniego dziecka będzie wymagało zezwolenia sądu, termin na złożenie oświadczenia ulegnie zawieszeniu na czas trwania postępowania w tym przedmiocie. Zezwolenie na przyjęcie lub odrzucenie spadku będzie wydawał sąd spadku. W praktyce zatem termin określony w art. 1015 § 1 k.c. zostanie wydłużony o czas trwania uzyskania zgody sądu na przyjęcie lub odrzucenie spadku w imieniu małoletniego lub osoby pozostającej pod opieką. Natomiast Skarb Państwa lub gmina, którym przypada spadek z mocy ustawy, będą odpowiadać za długi spadkowe wyłącznie ze spadku.  Nowym obowiązkiem ma być zawarcie w sentencji postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku określenia w jaki sposób spadek został przyjęty przez spadkobierców. Ponadto obowiązkiem sądu spadku będzie sprawdzenie w Centralnej Informacji Ksiąg Wieczystych, czy spadkodawca był właścicielem lub użytkownikiem wieczystym nieruchomości, czy przysługiwało mu spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu albo roszczenie o przeniesienie własności nieruchomości lub użytkowania wieczystego. Pojawia się też nowa przesłanka niegodności dziedziczenia, którą ma być uporczywe niewykonywanie obowiązku alimentacyjnego wobec spadkodawcy. Ma to na celu wyeliminowanie sytuacji, w których korzyści ze spadku odnoszą osoby uporczywie uchylające się od wykonywania obowiązku alimentacyjnego w stosunku do spadkodawcy, pomimo realnej możliwości jego spełnienia.

Kontrowersyjne zmiany w procedurze cywilnej

Prezydent popisał ustawę mającą na celu zmiany w kodeksie postępowania cywilnego, które dotyczą m. in. sprzedaży nieruchomości w drodze licytacji elektronicznej oraz przetwarzania dokumentacji przez komorników sądowych w systemie teleinformatycznym. Ponadto ustawa wprowadza szczególne regulacje dotyczące rozpatrywania spraw cywilnych przez sądy powszechne i Sąd Najwyższy oraz rozpatrywania spraw sądowoadministracyjnych w związku ze stanem epidemii. Zmiany przewidują, że sprzedaż nieruchomości w drodze licytacji elektronicznej odbywałaby się na wniosek wierzyciela i byłaby przeprowadzana za pośrednictwem systemu teleinformatycznego. Obwieszczenie o sprzedaży nieruchomości w drodze licytacji elektronicznej ma być zamieszczane na stronie internetowej Krajowej Rady Komorniczej co najmniej dwa tygodnie przed terminem licytacji. Wraz z obwieszczeniem zamieszcza się protokół opisu i oszacowania nieruchomości. Czas trwania przetargu wynosi 7 dni, a przetarg wygrywa licytant, którego oferta była w chwili zakończenia przetargu najwyższa. Postanowienie co do przybicia jest wydawane przez sąd w terminie tygodnia od otrzymania od komornika sądowego protokołu z przebiegu przetargu oraz dokumentów niezbędnych do udzielenia przybicia. Kontrowersje natomiast budzi przyjęcie jako zasady prowadzenia rozpraw za pośrednictwem środków komunikowania się na odległość. Strony postępowania, a także świadkowie i biegli, nie będą musieli osobiście stawiać się w sądzie. Co prawda, zmniejszy się przez to ryzyko epidemiczne, jednak takie rozwiązanie budzi poważne obawy co do możliwości utrzymania zasady jawności postępowań, ale także co do ogólnej sprawiedliwości rozstrzygnięć. Nowa ustawa przewiduje, że osobom nieposiadającym odpowiednich urządzeń technicznych zostanie zagwarantowany dostęp do nich w sądzie. Tradycyjna rozprawa będzie mogła odbyć się za zgodą prezesa sądu w przypadku braku możliwości technicznych przeprowadzenia rozprawy zdalnej, o ile nie spowoduje to zagrożenia epidemicznego. Wyjątkowo, gdy rodzaj sprawy na to pozwoli, sąd będzie mógł rozstrzygać sprawy na posiedzeniach niejawnych. Ustawa zakłada także przyjęcie jako zasady rozpoznawania spraw przez jednego sędziego, również w drugiej instancji. W ustawie istnieją również krytykowane w środowiskach prawniczych rozwiązania, pozwalające na doręczenie profesjonalnym pełnomocnikom pism sądowych za pośrednictwem systemu teleinformatycznego (portalu sądowego), co w praktyce może okazać się co najmniej kłopotliwe.

Uproszczona upadłość konsumencka

24 marca br. weszła w życie nowelizacja ustawy prawo upadłościowe. Jej skutkiem mają być prostsze postępowania o upadłość konsumencką, co ma pozwolić osobom fizycznym jako dłużnikom sprawniej wyjść z zadłużenia i odbudować funkcjonowanie w sferze finansów. Do tej pory sądy oddalały ponad połowę wniosków o ogłoszenie upadłości konsumenckiej, a nowe rozwiązania mają radykalnie zmienić taki stan rzeczy, z korzyścią dla zadłużonych. Według nowych przepisów do ogłoszenia upadłości wystarczy sama deklaracja, że dłużnik jest niewypłacalny. Dotąd główną przyczyną oddalania wniosków było stwierdzenie, że wnioskodawca zadłużył się umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa. Nie było przy tym jednolitego w całym kraju orzecznictwa, ocena odbywała się bez udziału wierzycieli, a od postanowienia sądu nie można było finalnie wnieść skargi kasacyjnej. W nowym systemie wprowadzono natomiast rozwiązanie zbliżone do funkcjonującego w innych krajach, gdzie w ramach upadłości konsumenckiej nie bada się przyczyn niewypłacalności na etapie otwarcia postępowania. Teraz również w Polsce sąd nie będzie już na wstępie badał przyczyn niewypłacalności. Inną istotną zmianą jest to, że porozumienie z wierzycielem nie będzie musiało być uzależnione od oficjalnego złożenia wniosku o upadłość. Jednocześnie przyczyna niewypłacalności zostanie zbadana dopiero po ogłoszeniu upadłości. Wówczas podejmowana będzie decyzja, czy możliwa jest odmowa oddłużenia, przy czym możliwość tę ograniczono do sytuacji celowego działania nakierowanego na trwonienie majątku, a więc zachowania wynikającego ze złej woli dłużnika i prowadzącego do oczywistego pokrzywdzenia wierzycieli (np. zaciągnięcie kredytu ze świadomością braku możliwości jego spłaty i jednocześnie następne wydatkowanie na oczywiste zbytki). Ustalenie innych błędów w zachowaniu dłużnika nie będzie wyłączało oddłużenia, ale będzie skutkować wydłużeniem planu spłaty wierzycieli do 7 lat, w miejsce maksymalnie 3 lat spłaty dla rzetelnego dłużnika. Nie ulegnie zmianie obowiązująca i dzisiaj zasada, że pewne zobowiązania nie będą mogły być umorzone w ogóle, na przykład alimenty czy obowiązek naprawienia szkody wynikającej z przestępstwa lub wykroczenia.

Hulajnoga elektryczna w nowych przepisach ruchu drogowego

Jak dotąd sposób korzystania z hulajnóg elektrycznych budził duże wątpliwości prawne. Ostatnią nowelizacją ustawy prawo o ruchu drogowym wprowadzono wreszcie definicję hulajnogi elektrycznej, urządzenia transportu osobistego oraz urządzenia wspomagającego ruch, a także określono warunki poruszania się takimi urządzeniami. Naruszenie nowych przepisów skutkować będzie także odpowiedzialnością za wykroczenie, stąd warto znać najważniejsze zmiany, które zaczną obowiązywać już 20 maja 2021 roku. Zgodnie z definicją ustawową hulajnoga elektryczna to „pojazd napędzany elektrycznie, dwuosiowy, z kierownicą, bez siedzenia i pedałów, konstrukcyjnie przeznaczony do poruszania się wyłącznie przez kierującego znajdującego się na tym pojeździe”. W nowych przepisach określono też, gdzie można poruszać się hulajnogą elektryczną. Kierujący hulajnogą elektryczną jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeżeli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Gdy brakuje drogi rowerowej lub pasa ruchu dla rowerów, kierujący taką hulajnogą zobowiązany jest korzystać z jezdni, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością nie większą niż 30 km/h. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego hulajnogą elektryczną jest dozwolone wyjątkowo, gdy chodnik jest usytuowany wzdłuż jezdni, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 30 km/h, i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów. Co istotne wobec panującej praktyki, kierujący hulajnogą elektryczną nie może przewozić innej osoby, zwierzęcia lub ładunku, a także ciągnąć lub holować innego pojazdu.  Od 20 maja 2021 roku zacznie obowiązywać także nowy przepis ustawy prawo o ruchu drogowym – art. 20 ust. 6 pkt 4, który stanowi, że dopuszczalna prędkość hulajnogi elektrycznej i urządzenia transportu osobistego to 20 km/h. Zarazem w znowelizowanej ustawie wskazano, że kierujący hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego, korzystając z chodnika albo drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego, zachować szczególną ostrożność, ustępować pierwszeństwa pieszemu oraz nie utrudniać jego ruchu. Kierowca, który nie porusza się z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego lub nie ustępuje pierwszeństwa pieszemu, naraża się na karę grzywny (do 5.000 zł) lub nagany, o czym stanowi nowy art. 86a Kodeksu wykroczeń. Pamiętać należy też o obowiązujących wykroczeniach popełnianych przez kierujących pojazdami (albowiem hulajnoga elektryczna i urządzenie transportu osobistego będą nimi z definicji), w szczególności o karze za prowadzenie pojazdu w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, korzystanie z telefonu podczas jazdy czy nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu. Należy też wspomnieć, że w znowelizowanej ustawie o kierujących pojazdami określono, że minimalny wiek do kierowania hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego to 10 lat. W Ustawie prawo o ruchu drogowym wskazano, że zabrania się dopuszczania młodszych dzieci do kierowania takimi urządzeniami na drodze, a w strefie zamieszkania dopuszcza się to wyłącznie pod opieką osoby dorosłej. Ustawą nowelizującą dodano także nową kategorię – urządzenie transportu osobistego. Zgodnie z definicją to pojazd napędzany elektrycznie, z wyłączeniem hulajnogi elektrycznej, bez siedzenia i pedałów, konstrukcyjnie przeznaczony do poruszania się wyłącznie przez kierującego znajdującego się na tym pojeździe. Kierujący urządzeniem transportu osobistego jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów, jeżeli jest ona wyznaczona dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego urządzeniem transportu osobistego jest dozwolone wyjątkowo, gdy brakuje wydzielonej drogi dla rowerów. Kierujący obowiązany jest ponadto ustępować pierwszeństwa pieszemu na drodze dla rowerów i pieszych. Wyróżniono jeszcze jedną kategorię urządzeń, którymi mogą poruszać się uczestnicy ruchu – urządzenia wspomagającego ruch. Zgodnie z definicją jest to urządzenie lub sprzęt sportowo-rekreacyjny, przeznaczone do poruszania się osoby w pozycji stojącej, napędzane siłą mięśni. Tu ustawodawca ustalił, że osoba poruszająca się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch jest obowiązana korzystać z chodnika, drogi dla pieszych lub drogi dla rowerów, jednak może korzystać z całej szerokości drogi w strefie zamieszkania, mając pierwszeństwo przed pojazdem. W odniesieniu do wszystkich nowych kategorii pojazdów, należy wspomnieć, że kierujący są obowiązani wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu, co odbywa się przez wyciągnięcie ręki w stronę zamierzonej zmiany, gdy pojazd nie jest wyposażony w kierunkowskaz. Na marginesie należy zaznaczyć, że konsekwencją traktowania hulajnóg elektrycznych jako pojazdów będzie możliwość ich usunięcia z drogi na koszt właściciela w przypadku pozostawienia ich w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub w inny sposób zagraża bezpieczeństwu. Oceniając nowe przepisy za pozytywną zmianę należy uznać wprowadzenie zasad poruszania się nowych urządzeń. Nie sposób jednak pominąć, że problematyczny w praktyce może okazać się jedyny nowy przepis wykroczeniowy, który stanowi o prędkości zbliżonej do prędkości pieszego, bowiem jest to kryterium nieostre i ocenne.

Zaostrzenie kar za wykroczenia skarbowe

Od 1 maja b.r. na podstawie nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym (która wiąże się z jednoczesną modyfikacją regulacji kodeksu karnego skarbowego) wzrosną grzywny za drobne niektóre skarbowe, np. złożenie deklaracji po terminie. Wejdą w życie przepisy, które pozwolą Urzędowi Skarbowemu nakładać wyższe kary zgodnie ze zmienionym art. 48 § 2 k.k.s., który przewiduje podwyższenie górnej granicy kary grzywny za wykroczenie skarbowe nałożonej w drodze mandatu karnego – do pięciokrotnej wysokości minimalnego wynagrodzenia. To oznacza wzrost maksymalnych możliwych kar do 14 tys. zł. Obecnie mandatem karnym można nałożyć karę grzywny w maksymalnej wysokości 5,6 tys. złotych. W ten sposób Urząd Skarbowy może ukarać np. za niezłożenie w terminie deklaracji podatkowych, w tym „zerowej” VAT. Może również ukarać za niewypełnienie obowiązku raportowania schematów podatkowych. Sprawy będą załatwiane w trybie postępowania mandatowego, bez kierowania ich do sądu karnego. Zdaniem Ministra Finansów ma to być również pewna forma uproszczenia dla sprawców wykroczeń skarbowych, którzy zgodzą się na przyjęcie mandatu i przez to szybciej załatwią sprawę bez konieczności kierowania jej na drogę postępowania sądowego. Zdaniem Ministra ograniczy to kontakty sprawcy wykroczenia z organami państwa i pozwoli zaoszczędzić czas, gdyż załatwienie sprawy w postępowaniu mandatowym oznacza jednorazowy kontakt z organami państwa. Niestety, wymaga szczególnego podkreślenia, że powyższe rozwiązanie służy jedynie tym sprawcom, którym zależy na doprowadzeniu do szybkiego zakończenia postępowania w zamian za wyższy wymiar kary. Dla pozostałych nowelizacja może oznaczać mało atrakcyjną alternatywę: brak przyjęcia (jednoznacznie wyższego niż dotychczas) mandatu będzie oznaczał dalsze prowadzenie sprawy na zasadach ogólnych, tj. długotrwały spór z niewiadomym rezultatem i ryzykiem jeszcze bardziej dotkliwych kar czy środków karnych. Równocześnie zachodzą wątpliwości co do szczegółów1) stosowania w praktyce owej nowelizacji, m. in. w świetle istniejących istotnych niedopowiedzeń w zasadach dokonywania oceny czy doszło do naruszenia prawa (np. w przypadku raportowania schematów podatkowych czy składania oświadczeń TP). Istnieje także obawa, że nowelizacja uderzy w małych przedsiębiorców, co akcentował rzecznik małych i średnich przedsiębiorstw, apelując o uchylenie omawianej nowelizacji. Wymaga przypomnienia, że zgodnie z kodeksem karny skarbowym, karę grzywny w drodze mandatu karnego można nałożyć jedynie, gdy osoba sprawcy i okoliczności popełnienia wykroczenia skarbowego nie budzą wątpliwości i nie zachodzi potrzeba wymierzenia kary surowszej.

Nowe przestępstwo kradzieży szczególnie zuchwałej

W czerwcu 2020 roku ustawodawca wprowadził do kodeksu karnego nowy typ przestępstwa kradzieży szczególnie zuchwałej. Zmiana została uchwalona ustawą z dnia 19 czerwca 2020 roku o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19 oraz o uproszczonym postępowaniu o zatwierdzenie układu w związku z wystąpieniem COVID-19 (Dz.U. z 2020 r. poz. 1086), która w założeniu projektodawcy miała służyć pomocy przedsiębiorcom w przezwyciężaniu skutków ekonomicznych związanych z ograniczeniami w funkcjonowaniu działalności gospodarczej w dobie epidemii. Mimo nazwy ustawy nowelizującej, zawiera ona jednak również przepisy karne, które już na pierwszy rzut oka nie są związane z celem jej ustanowienia. Nowy przepis art. 278a k.k. stanowi, że „kto dopuszcza się kradzieży szczególnie zuchwałej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”.  Zgodnie z ustawową definicją zawartą w art. 115 § 9a k.k. kradzież zuchwała ma dwie odmiany: – kradzież, której sprawca swoim zachowaniem wykazuje postawę lekceważącą lub wyzywającą wobec posiadacza rzeczy lub innych osób lub używa przemocy innego rodzaju niż przemoc wobec osoby, w celu zawładnięcia mieniem; – kradzież mienia ruchomego znajdującego się bezpośrednio na osobie lub w noszonym przez nią ubraniu albo przenoszonego lub przemieszczanego przez tę osobę w warunkach bezpośredniego kontaktu lub znajdującego się w przedmiotach przenoszonych lub przemieszczanych w takich warunkach. Już na pierwszy rzut oka, można zauważyć brak precyzyjnego ujęcia znamion nowego przestępstwa. W szczególności nieostre są określenia: „postawa lekceważącą lub wyzywająca wobec posiadacza rzeczy” oraz „mienie ruchome znajdujące się bezpośrednio na osobie”. Będzie to rzutowało na niejednolite kwalifikowanie przez sądy podobnych stanów faktycznych (jako kradzież albo jako kradzież szczególnie zuchwałą). Przestępstwo kradzieży w typie podstawowym funkcjonuje w polskim porządku prawnym jako przestępstwo z art. 278 k.k., a gdy wartość rzeczy nie przekracza 500 złotych – kradzież jest wykroczeniem z art. 119 k.w. Znowelizowany art. 130 § 2 k.w. stanowi, że przepisu art. 119 nie stosuje się, jeżeli sprawca popełnia kradzież w sposób szczególnie zuchwały lub z włamaniem. Oznacza to, że niezależnie od wartości skradzionego mienia, gdy kradzież zostanie uznana za „szczególnie zuchwałą”, będzie stanowiła nie wykroczenie, lecz przestępstwo zagrożone karą od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Konsekwencją górnej granicy zagrożenia za przestępstwo kradzieży zuchwałej z art. 278a k.k. (do 8 lat pozbawienia wolności) jest także odmiennie niż w przypadku kradzieży w typie podstawowym, brak możliwości skorzystania z dobrodziejstwa instytucji warunkowego umorzenia postępowania. Sądy będą zatem w przypadku drobnych kradzieży zuchwałych stawać przed dylematem, czy postępowanie takie bezwzględnie umorzyć w oparciu o przesłankę niskiej szkodliwości czynu (dotychczasowa praktyka wskazuje na rzadkie stosowanie tego rozwiązania), czy wymierzyć karę w granicach przewidzianych za przestępstwo. Na marginesie należy zaznaczyć, że wspomnianą ustawą wprowadzono także obostrzenie kary za czyn ciągły. Przywrócono również zasady orzekania kary łącznej, które obowiązywały do dnia 30 czerwca 2015 roku, w szczególności zrezygnowano z zasady pełnej absorpcji, wprowadzając w art. 86 k.k. zasadę, iż karę łączną orzeka się w granicach powyżej najwyższej z wymierzonych kar jednostkowych. Podwyższono też w art. 37 a k.k. dolne granice kar ograniczenia wolności (3 miesiące) i grzywny (100 stawek dziennych) jako kar orzekanych zamiennie zamiast kary pozbawienia wolności. Kończąc, należy podkreślić, że uzasadnienie wprowadzenia przestępstwa kradzieży zuchwałej rosnącą liczbą drobnych kradzieży sklepowych na szkodę przedsiębiorców podczas pandemii COVID-19 nie jest prawdziwe, albowiem porównując liczbę kradzieży w marcu 2020 roku i marcu 2019 roku, odnotowano ich znaczący spadek. Analizując powyższe zmiany w zakresie prawa karnego, należy stwierdzić, iż nie są podyktowane one chęcią pomocy przedsiębiorcom, ale stanowią wyraz nieracjonalnego zaostrzania sankcji prawnokarnych, które nie ma uzasadnienia kryminologicznego.  

Nowelizacja kodeksu spółek handlowych

W niedługim czasie w życie wejdzie nowelizacja kodeksu spółek handlowych wprowadzająca m.in. prawo holdingowe, w tym instytucję „osądu biznesowego” (Business Judgement Rule). Ma być to forma miernika oceny biznesowej przy ocenie działań członków organów spółek. Projekt z 20 lipca 2020 roku wprowadza istotne zmiany w polskim prawie spółek handlowych, mające daleko idące konsekwencje prawne, ale z oczywistych względów również biznesowe, dla działających na rynku podmiotów korporacyjnych. Nowelizacja między innymi wskazuje prawo holdingowe jako odpowiedź na zmieniającą się obecnie rzeczywistość gospodarczą oraz ciągłe przeobrażenia w działalności gospodarczej. Nowelizacja ma też uregulować relacje pomiędzy grupami spółek. Reguła osądu biznesowego znana jest już za granicą. Wywodzi się z doświadczenia w doktrynie i orzecznictwie prawa spółek, a polega na tym, że sądy przyznają pierwszeństwo biznesowej ocenie sytuacji członków organów spółek, którzy odpowiadają za główną działalność operacyjną i decyzyjność w spółce. W konsekwencji, dyrektorzy, wykonując swoje funkcje kierownicze, mają obowiązek lojalności wobec korporacji. Uzasadnieniem tej zasady jest uznanie przez sądy, że w dynamicznie rozwijającej się gospodarcze organy zarządzające muszą mieć swobodę podejmowania decyzji bez nieustającej obawy przed możliwymi konsekwencjami prawnymi. Reguła ta ma być narzędziem wykorzystywanym przez sąd do powstrzymania się od przeprowadzenia bezgranicznej kontroli członków organów spółek i powinna być postrzegana jako kluczowy czynnik przy podejmowaniu decyzji biznesowych przez członków kadry kierowniczej spółki. Problematyka oceny odpowiedzialności członków organów wiąże się z praktyką stosowania wobec nich odpowiedzialności karnej wynikającej przede wszystkim z art. 296 kodeksu karnego. Problem w orzecznictwie polegał na sytuacji, w której członek zarządu lub członek rady nadzorczej działał w ramach swoich uprawnień i wyrządził spółce szkodę, mimo że nie naruszył bezpośrednio żadnej normy prawnej. Oczywiście wprowadzenie nowej zasady nie będzie ograniczało dotychczasowej odpowiedzialności karnej kadry zarządzającej spółkami za ewentualne czyny niedozwolone powstałe w toku prowadzenia spraw spółki. Nowelizacja jednocześnie chroni członków zarządzających, którzy przy wykonywaniu swoich obowiązków wykazali się starannością i lojalnością oraz zdecydowali się na podjęcie ryzyka biznesowego, mogą wiec liczyć na ochronę prawną w przypadku, gdy okaże się po czasie, że ich decyzja wyrządziła jednak spółce szkodę – wszak w biznesie często dzieją się rzeczy niespodziewane. Nowelizacja zakłada liczne zmiany w przepisach k.s.h. i zmierza do wprowadzenia odpowiedzialności spółki dominującej w stosunku do spółki zależnej, która wykonuje wiążące polecenia nałożone na nią przez spółkę dominującą. Przyjęty model odpowiedzialności to odpowiedzialność na zasadzie winy domniemanej, aczkolwiek spółka dominująca nie będzie ponosić odpowiedzialności, jeżeli działała w granicach uzasadnionego ryzyka gospodarczego, w tym na podstawie informacji, analiz i opinii, które w danych okolicznościach powinny być brane pod uwagę przy dokonywaniu starannej oceny. W celu kompleksowego zapoznania się ze szczegółami nowelizacji zachęcamy do lektury projektu lub kontaktu z kancelarią.

Zmiany w zasadach korzystania z kas fiskalnych

Ważna informacja dla podmiotów korzystających z kas fiskalnych – w dniu 1 stycznia b.r. weszły w życie zmiany w rozporządzeniu dotyczącym używania kas, które określa grupy podatników oraz czynności zwolnione z obowiązku rejestrowania w kasie, a ponadto określa szczegółowo warunki korzystania ze zwolnienia. Nowe przepisy zmieniają obowiązujące dotychczas rozporządzenie Ministra Finansów z 28 grudnia 2018 roku w sprawie zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji przy zastosowaniu kas rejestrujących. Nowe regulacje dostosowują dotychczas używaną w rozporządzeniu klasyfikację wyrobów i usług (PKWiU) do nowej unijnej nomenklatury scalonej (CN) dot. towarów oraz Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług PKWiU z 2015 roku w zakresie usług oraz niektórych towarów, a także lepiej niż dotychczas porządkują niektóre zagadnienia. Co istotne, projekt nie wprowadza merytorycznych zmian w zakresie zwolnień z obowiązku ewidencjonowania przy zastosowaniu kas rejestrujących. Rozporządzenie weszło w życie z dniem 1 stycznia 2021 roku i zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw pod poz. 2317. Zachęcamy do dokładniejszego zapoznania się z treścią rozporządzenia w nowej postaci.

Zmiany w Prawie Pracy

W pierwszej kolejności informujemy o zmianie minimalnego wynagrodzenia za pracę, które od 1 stycznia wynosi 2.800 zł brutto. Minimalna stawka godzinowa została z kolei ustalona na kwotę 18,30 zł. Zarazem przypominamy, że zgodnie z ustawą z 10 października 2002 roku o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, wynagrodzenie pracownika zatrudnionego w pełnym miesięcznym wymiarze czasu pracy nie może być niższe od wskazanego wynagrodzenia minimalnego. Także wypłacanie zleceniobiorcy lub usługodawcy wynagrodzenia za każdą godzinę wykonania zlecenia lub świadczenia usług w wysokości niższej niż obowiązująca wysokość minimalnej stawki godzinowej stanowi czyn zabroniony zagrożony karą grzywny od 1.000 zł do 30.000 zł. Druga zmiana została z kolei wprowadzona przepisami Tarczy Antykryzysowej i dotyczy obowiązku informowania o zawieranych umowach o dzieło. Od 1 stycznia 2021 roku płatnik składek lub osoba fizyczna mają obowiązek informowania ZUS o umowach o dzieło. Warto wskazać, że obowiązek ten nie dotyczy umów o dzieło zawartych z własnym pracownikiem, wykonywanych na rzecz własnego pracodawcy, ale zawartych z innym podmiotem oraz – co naszym zdaniem najważniejsze – umów zawartych z osobami prowadzącymi działalność gospodarczą na wykonanie przez nie usług, które wchodzą w zakres prowadzonej działalności. Umowy zawarte od 1 stycznia 2021 roku trzeba wykazać w nowym formularzu RUD (Zgłoszenie umowy o dzieło). Należy go złożyć w ciągu 7 dni od zawarcia umowy. Warta odnotowania jest także nowelizacja najważniejszego aktu w omawianej materii – kodeksu pracy. Prawodawca wprowadził przepis karny, który w założeniu projektodawców ma usprawnić egzekucję alimentów z wynagrodzenia za pracę. Zgodnie z dodanym przepisem art. 282 § 3 kodeksu pracy sankcjonowane jest wypłacanie pracownikowi wynagrodzenia wyższego niż wynikającego z umowy o pracę, bez dokonywania potrąceń na zaspokojenie świadczeń alimentacyjnych. Pracodawcy, który pomija przepisy dotyczące potrąceń świadczeń alimentacyjnych pracownikowi, będącemu osobą wobec której toczy się egzekucja świadczeń alimentacyjnych oraz egzekucja należności budżetu państwa powstałych z tytułu świadczeń wypłacanych w przypadku bezskuteczności egzekucji alimentów i zalega on ze spełnieniem tych świadczeń za okres dłuższy niż 3 miesiące, grozi w takiej sytuacji grzywna od 1.500 zł do 45.000 zł. Przepis ten obowiązuje już od 1 grudnia 2020 roku.